Złamanie zasad RODO – zobacz jak wygląda ochrona danych osobowych w praktyce po 25 maja 2018 r.

W dniu 1 sierpnia 2018 r. w papierowym oraz elektronicznym wydaniu Głosu Wielkopolskiego ukazał się komentarz partnera Kancelarii adw. Mateusza Sieniewicza na temat RODO i wycieku danych osobowych u jednego z ubezpieczycieli.

Poniżej link bezpośredni do artykułu. Zapraszamy do zapoznania się z jego treścią.

złamanie zasad rodo w firmie ubezpieczeniowej – komentarz adw. Mateusza Sieniewicza

 

Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych wchodzi w życie 25 maja 2018 roku. Zapamiętaj ten dzień!

W styczniowym wydaniu Strefy Biznesu Głosu Wielkopolskiego ukazał się artykuł partnera Kancelarii adw. Mateusza Sieniewicza na temat RODO. Poniżej link bezpośredni do artykułu. Zapraszamy do zapoznania się z jego treścią.

Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych wchodzi w życie 25 maja 2018 roku. Zapamiętaj ten dzień!

Uprawnienie wierzyciela do wytoczenia powództwa o pozbawienie skutków prawnych uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych.

Przepisy kodeksu spółek handlowych (art. 250 i 252 oraz art. 422 § 2 i 425 § 1 k.s.h.) wskazują na krąg podmiotów uprawnionych do wytoczenia powództwa o uchylenie uchwały zgromadzenia wspólników spółek kapitałowych oraz powództwa o stwierdzenie nieważności takiej uchwały w razie jej sprzeczności z ustawą. Zgodnie z intencją ustawodawcy krąg podmiotów posiadających legitymacje do wytoczenia w/w powództw został określony wąsko, ustawodawca ustanowił też dodatkowe przesłanki, które należy spełnić aby wystąpić z takim powództwem. Takie rozwiązanie zostało podyktowane koniecznością ochrony interesów spółki – w jej interesie leży bowiem pewność i stabilność działania, wobec czego nawet w sytuacji w której konkretna uchwała jest sprzeczna z ustawą, nie można doprowadzić po upływie znacznego czasu do przywracania sytuacji sprzed podjęcia uchwały, gdyż prowadziłoby to w konsekwencji do daleko idących komplikacji (w niektórych przypadkach nawet do upadłości spółki), co z kolei naraziłoby na szwank interesy jej kontrahentów. Z drugiej strony, w uwagi na fakt, iż w spółce kapitałowej zazwyczaj ścierają się ze sobą różne grupy interesów, zarówno w praktyce sądowej jak i w praktyce orzeczniczej podjęto różnorakie próby poszerzenia kręgu podmiotów, które posiadałyby legitymacje do wytoczenia powództwa o pozbawienie skutków prawnych uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych.

Zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, legitymacje do wytoczenia powództwa o pozbawienie skutków prawnych uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych posiada na podstawie art. 910(2) § 1 k.p.c. wierzyciel, który uzyskał zajęcie udziałów w spółce z o.o. (wyrok z dnia 30 stycznia 2009 r., sygn. akt II CSK 355/08) lub akcji w spółce akcyjnej (uchwała z dnia 25 listopada 2011 r., sygn. akt III CZP 64/11). Wskazany przepis przyznaje wierzycielowi, który uzyskał zajęcie prawa, możność wykonywania wszelkich uprawnień majątkowych dłużnika wynikających z zajętego prawa, które są niezbędne do zaspokojenia wierzyciela w drodze egzekucji oraz możność podejmowania wszelkich działań, które są niezbędne do zachowania prawa. Dlatego też, jeżeli po zajęciu udziału lub akcji podejmuje się w spółce uchwały, które prowadzą do tego, że zagrożona zostaje przynajmniej w części egzekucja z tych praw, to przyznanie legitymacji do skarżenia takich uchwał wierzycielowi, który uzyskał ich zajęcie uznać należy za usprawiedliwione i za prawnie dopuszczalne.

Jednakże należy wskazać, iż dla przyznania wierzycielowi prawa do zaskarżenia uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych istotny jest moment dokonania zajęcia prawa (udziałów w spółce z o.o. lub akcji w spółce akcyjnej) oraz moment podjęcia uchwały, która zostaje następnie zaskarżona. W wyroku z dnia 26 czerwca 2015 r. (sygn. akt I CSK 311/14) Sąd Najwyższy przyjął bowiem, iż brak jest uzasadnionych powodów, aby przyznawać wierzycielowi, na rzecz którego udziały zostały zajęte, legitymacji do wytoczenia powództwa o pozbawienie uchwały zgromadzenia wspólników pozwanej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością skutków prawnych, w sytuacji gdy podjęcie takiej uchwały nastąpiło jeszcze przed datą zajęcia udziałów. Przyznanie takiej legitymacji (prawa do zaskarżenia uchwały podjętej przed dokonaniem zajęcia udziałów) prowadziłoby do wyraźnego ograniczenia prawa wspólników spółki i nakładłaby na wspólników konieczność brania pod uwagę w chwili podejmowania uchwały okoliczności, przyszłych i niepewnych, dlatego też Sąd Najwyższy przyjął, iż taka wykładnia art. 910(2) k.p.c. jest nieuzasadniona.

Reasumując wskazać należy, iż wierzyciel uzyskuje prawo do wytoczenia powództwa o pozbawienie skutków prawnych uchwały zgromadzeń wspólników spółek kapitałowych dopiero po prawomocnym zajęciu prawa (udziałów w spółce z o.o. lub akcji w spółce akcyjnej) i tylko co do uchwał które zostały podjęte po dacie zajęcia udziałów, nie zaś przed tą datą. Przyznanie wierzycielowi, na rzecz którego nastąpiło zajęcie udziałów legitymacji do skarżenia uchwał zgromadzenia wspólników spółki kapitałowej, które zostały podjęte przed dokonaniem zajęcia udziałów, stwarzałoby dla spółki i jej wspólników stan niepewności, który zależałby od wyniku innego postępowania.

Mateusz Sieniewicz, adwokat

Udział członka zespołu Kancelarii w konferencji „Przeznaczenie gruntów rolnych na cele inwestycyjne” w Toruniu w dniu 17 listopada 2016 r.

W dniu 17 listopada 2016 r. członek zespołu Kancelarii apl. adw. Klaudia Dzieweczyńska wzięła udział w charakterze prelegenta w zorganizowanej przez COIE w Toruniu konferencji pn. „Przeznaczenie gruntów rolnych na cele inwestycyjne”.

Mecenas Klaudia Dzieweczyńska wygłosiła prelekcję na temat prawnych aspektów zakupu nieruchomości gruntowych pod obiekty produkcyjne i logistyczne.

Poniżej zamieszczamy do pobrania przedstawioną podczas Konferencji prezentację.

prezentacja-jss_2

konferencjakonferencja

Czy roszczenie wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o wypłatę dywidendy jest roszczeniem o świadczenie okresowe?

Czy roszczenie wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o wypłatę dywidendy jest roszczeniem o świadczenie okresowe?

Na wstępie niniejszego wpisu należy wskazać na przepisy, które regulują kwestie wypłaty dywidendy na rzecz wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. I tak, zgodnie z treścią art. 191 § 1 k.s.h. „wspólnik ma prawo do udziału w zysku wynikającym z rocznego sprawozdania finansowego i przeznaczonym do podziału uchwałą zgromadzenia wspólników, z uwzględnieniem przepisu art. 195 § 1” (wypłata zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy). Dodatkowo art. 192 k.s.h. stanowi, iż „kwota przeznaczona do podziału między wspólników, nie może przekraczać zysku za ostatni rok obrotowy, powiększonego o niepodzielone zyski z lat ubiegłych oraz o kwoty przeniesione z utworzonych z zysku kapitałów zapasowego i rezerwowych, które mogą być przeznaczone do podziału. Kwotę tę należy pomniejszyć o niepokryte straty, udziały własne oraz o kwoty, które zgodnie z ustawą lub umową spółki powinny być przekazane z zysku za ostatni rok obrotowy na kapitały zapasowy lub rezerwowe”.

Zarówno w praktyce jak i w doktrynie sporny okazał się charakter roszczenia o wypłatę dywidendy w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Część doktryny przyjmuje, iż roszczenie o wypłatę dywidendy przedawnia się po upływie 3 lat (zgodnie z art. 118 k.c.), ponieważ ma charakter okresowy, część doktryny przyjmuje natomiast, iż roszczenie o wypłatę dywidendy nie ma charakteru okresowego, stąd też przedawnia się na zasadach ogólnych, a więc z upływem 10 lat. Wskazana kwestia – w mojej ocenie bardzo istotna z punktu widzenia praktyki korporacyjnej i praktyki prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – rozstała rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy w uchwale podjętej w dniu 18 czerwca 2015 r. (sygn. akt III CZP 31/15). Sąd Najwyższy w podjętej uchwale przyjął – w mojej ocenie w sposób prawidłowy – iż roszczenie wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o wypłatę dywidendy nie jest roszczeniem o świadczenie okresowe, zatem przedawnia z upływem 10 lat. U podstaw wskazanego orzeczenia legły następujące podstawy prawne i faktyczne. 

Aby można było mówić o dywidendzie i jej wypłacie na rzecz wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w pierwszej kolejności konieczne jest wykazanie zysku w bilansie rocznym spółki. Jak wskazał Sąd Najwyższy określa się to mianem elementu obiektywnego, którego następstwem może być powzięcie uchwały wspólników o przeznaczeniu określonej części zysku do podziału i dokonaniu tego podziału między wspólników, stosownie do wielkości udziałów i ich rodzaju, co jest już elementem subiektywnym, zależnym od woli wspólników (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2009 r., sygn. akt II CSK 522/08, oraz z dnia 16 kwietnia 2004 r., sygn. akt I CK 537/03, OSNC 2004, nr 12, poz. 204). Dopiero skonkretyzowanie uprawnienia pod względem jego treści i podmiotu uprawnionego (w postaci uchwały wspólników) stwarza roszczenie wspólnika o wypłatę dywidendy, a więc możliwość domagania się przez niego od spółki wypłaty określonego świadczenia pieniężnego. Nie jest to więc roszczenie o dywidendę, lecz o jej wypłatę, toteż staje się ona wierzytelnością, będącą wyrazem realizacji ogólnego prawa do zysku. Jak się nieraz wskazuje w doktrynie i orzecznictwie, roszczenie o wypłatę dywidendy ma wprawdzie swoje pierwotne źródło w udziałach w spółce, ale na etapie jego realizacji już się od udziałów odrywa i staje wierzytelnością, która może być przedmiotem obrotu, a więc przelewu, potrącenia i zastawu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2000 r., sygn. akt V CKN 1370/00).

Wierzytelność o wypłatę dywidendy powstaje zatem dopiero w przypadku ziszczenia się warunku prawnego (tj. łącznie warunku obiektywnego w postaci wykazania w bilansie spółki zysku i warunku subiektywnego w postaci podjęcia uchwały wspólników o przeznaczeniu określonej części zysku do podziału i dokonaniu tego podziału między wspólników). Wskazane roszczenie o wypłatę dywidendy nie ma zatem charakteru stałego, ani powtarzającego się okresowo, albowiem jest zależne od wyników finansowych spółki (wykazania w rocznym bilansie zysku) oraz podjęcia przez wspólników stosownej uchwały o podziale zysku, co w realiach gospodarczych bardzo często nie ma miejsca, albowiem zysk jest przeznaczany np. na rozwój działalności gospodarczej. Co więcej, nawet w przypadku osiągnięcia przez spółkę zysku, do momentu podjęcia uchwały o wypłacie dywidendy wspólnikom nie przysługuje żadne roszczenie o jej wypłatę. Sąd Najwyższy słusznie podkreślił, iż uchwała o wypłacie dywidendy precyzuje krąg podmiotów uprawnionych do uzyskania wypłaty według dnia dywidendy (art. 193 § 1 i 2 k.s.h.) i wskazuje na jej wysokość, która za dany rok obrotowy może być inna niż za poprzednie lata, w których była przyznana, ze względu na możliwą różną kwotę zysku do podziału i inne grono uprawnionych wspólników. Konkludując, do momentu podjęcia uchwały wspólników dywidenda jest świadczeniem potencjalnym, a roszczenie (będące prawem podmiotowym bezpośrednim) stanowi dopiero wierzytelność do spółki o wypłatę konkretnej kwoty na rzecz konkretnego wspólnika.

Jak wynika zatem z powyższego, dywidenda jest świadczeniem należnym wspólnikowi o samodzielnym, autonomicznym i jednorazowym charakterze. Świadczenie to nie ma charakteru powtarzającego się, nie sposób również ustalić zarówno jego wysokości jak i stałego kręgu osób do niej uprawnionych (zgodnie z art. 193 § 1 k.s.h. uprawnionymi do dywidendy za dany rok obrotowy są wspólnicy, którym udziały przysługiwały w dniu powzięcia uchwały o podziale zysku; art. 193 § 2. k.s.h. stanowi, iż umowa spółki może upoważniać zgromadzenie wspólników do określenia dnia, według którego ustala się listę wspólników uprawnionych do dywidendy za dany rok obrotowy (dzień dywidendy). Nie są zatem spełnione podstawowe warunki prawne, które świadczyłyby o okresowym charakterze roszczenia o wypłatę dywidendy (por. podobnie odnośnie do przesłanek świadczeń okresowych w uzasadnieniu powołanej uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 42/04).

Podsumowując należy wskazać, iż od strony konstrukcji prawnej roszczenie wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o wypłatę dywidendy stanowi samodzielną, jednorazową wierzytelność przysługującą mu wobec spółki za konkretny rok obrotowy. Wskazana wierzytelność wyraża obowiązek spółki wypłaty na rzecz wspólnika kwoty pieniężnej w wysokości określonej uchwałą wspólników o podziale zysku ( zgodnie z art. 231 § 2 pkt 2 k.s.h.). Dlatego też do roszczenia wspólnika o wypłatę dywidendy znajduje zastosowanie ogólny, dziesięcioletni termin przedawnienia  zgodnie z treścią art. 118 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h.

Mateusz Sieniewicz, adwokat

Zbycie lub obciążenie zorganizowanej części przedsiębiorstwa.

Zbycie lub obciążenie zorganizowanej części przedsiębiorstwa spółki komandytowo– akcyjnej oraz ustanowienie na nim prawa użytkowania.

Zgodnie z treścią art. 125 Kodeksu spółek handlowych (dalej: ksh) spółką komandytowo-akcyjną jest spółka osobowa mająca na celu prowadzenie przedsiębiorstwa pod własną firmą, w której wobec wierzycieli za zobowiązania spółki co najmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia (komplementariusz), a co najmniej jeden wspólnik jest akcjonariuszem. Należy wskazać, iż co do zasady każdy komplementariusz ma prawo i obowiązek prowadzenia spraw spółki. Jednakże zgodnie z treścią art. 141 ksh komplementariuszowi nie przysługuje prawo do prowadzenia spraw spółki, przekazanych do kompetencji walnego zgromadzenia albo rady nadzorczej przez przepisy działu IV Kodeksu spółek handlowych lub statut spółki. Oznacza to, że w spółce komandytowo-akcyjnej dokonany został podział kompetencji między komplementariuszy i walne zgromadzenie oraz radę nadzorczą, gdy taka jest ustanowiona. Należy przyjąć, iż proces prowadzenia spraw spółki w sensie ścisłym przypisany jest do komplementariuszy, jednakże wpływ na zarządzanie spółką może mieć walne zgromadzenie, co znajduje swoje potwierdzenie wprost w treści art. 146 § 1 ksh, który stanowi iż, chwały walnego zgromadzenia wymaga między innymi:

1) rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania komplementariuszy z działalności spółki oraz sprawozdania finansowego spółki za ubiegły rok obrotowy;

2) udzielenie komplementariuszom prowadzącym sprawy spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków;

3) udzielenie członkom rady nadzorczej absolutorium z wykonania przez nich obowiązków;

4) wybór biegłego rewidenta, chyba że statut przewiduje w tej sprawie kompetencję rady nadzorczej;

5) rozwiązanie spółki.

Dodatkowo należy wskazać, iż zgodnie z treścią §2 cytowanego przepisu, zgody wszystkich komplementariuszy wymagają, pod rygorem nieważności, uchwały walnego zgromadzenia w sprawach:

1) powierzenia prowadzenia spraw oraz reprezentowania spółki jednemu albo kilku komplementariuszom;

2) podziału zysku za rok obrotowy w części przypadającej akcjonariuszom;

3) zbycia i wydzierżawienia przedsiębiorstwa spółki lub jego zorganizowanej części oraz ustanowienia na nim prawa użytkowania;

4) zbycia nieruchomości spółki;

5) podwyższenia i obniżenia kapitału zakładowego;

6) emisji obligacji;

7) połączenia i przekształcenia spółki;

8) zmiany statutu;

9) rozwiązania spółki;

10) innych czynności przewidzianych w dziale IV ksh lub w statucie.

Kompetencje walnego zgromadzenia spółki komandytowo-akcyjnej określone w art. 146 ksh mają charakter wyłączny i nie jest dopuszczalne przekazanie ich w statucie komplementariuszom, czy też radzie nadzorczej. Wskazany art. 146 ksh wprowadza podział na trzy kategorie uchwał walnego zgromadzenia spółki komandytowo-akcyjnej. Pierwszą kategorię stanowią uchwały, które są samodzielnie podejmowane przez walne zgromadzenie bez jakiegokolwiek udziału komplementariuszy (chyba że są oni jednocześnie akcjonariuszami). Do drugiej grupy należą uchwały, które dla swojej ważności wymagają zgody wszystkich komplementariuszy (art. 146 § 2 k.s.h.). Trzecią kategorię stanowią wreszcie uchwały walnego zgromadzenia, w przypadku których konieczna jest zgoda większości komplementariuszy pod rygorem nieważności uchwały (art. 146 § 3 k.s.h.). Zbycie lub obciążenie zorganizowanej części przedsiębiorstwa spółki komandytowo– akcyjnej oraz ustanowienie na nim prawa użytkowania należy do drugiej kategorii spraw – tj. do spraw, w których konieczna jest zgoda wszystkich komplementariuszy.

Należy wskazać, iż w zakresie tego typu spraw (zbycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa spółki komandytowo– akcyjnej oraz ustanowienie na nim prawa użytkowania), dla których statut lub ustawa wymaga zgody wszystkich komplementariuszy na treść uchwały walnego zgromadzenia spółki, uchwała komplementariuszy w przedmiocie zgody powinna zostać podjęta jednomyślnie, co oznacza, że wszyscy komplementariusze oddali głosy „za” i nie było ani głosów „przeciw”, ani głosów „wstrzymujących się”, a ponadto, przy podejmowaniu uchwały muszą być obecni wszyscy komplementariusze. Należy podkreślić, iż powszechnie w doktrynie prawa handlowego akceptowany jest pogląd, zgodnie z którym zgoda komplementariuszy stanowi element podejmowania uchwały walnego zgromadzenia, która do swojej ważności musi być powzięta odpowiednią większością głosów przy poszanowaniu przepisów kodeksu spółek handlowych o zwoływaniu i odbywaniu walnego zgromadzenia, aby nie narazić się na wniesienie powództwa do sądu o stwierdzenie nieważności tej uchwały (art. 425 w zw. z art. 126 § 1 pkt 2 k.s.h.). Brak wymaganej zgody oznacza niespełnienie jednego z dodatkowych rygorów prawnych dotyczących podjęcia uchwały walnego zgromadzenia i powoduje skutek nieważności uchwały ex lege (uchwała nieistniejąca). Nie ulega zatem wątpliwości, że wykładnia literalna art. 146 § 2 i § 3 k.s.h. jednoznacznie wskazuje, iż uchwała walnego zgromadzenia spółki komandytowo-akcyjnej podjęta bez zgody komplemenatriuszy jest bezwzględnie nieważna. Oznacza to, że brak stosownej zgody skutkuje w przypadku uchwał, o których mowa w art. 146 § 1 i § 2 k.s.h., sankcją bezwzględnej nieważności, na którą mogą się powoływać w każdym czasie wszystkie podmioty mające interes prawny w ustaleniu nieważności uchwały.

Mateusz Sieniewicz, adwokat

Wykluczenie wspólnika spółki cywilnej.

Wykluczenie wspólnika spółki cywilnej – możliwość podjęcia uchwały.

Na wstępnie należy wskazać, iż nadrzędną zasadą polskiego prawa zobowiązań jest zasada swobody umów. Definiuje się ją jako kompetencję do kształtowania przez podmioty wiążących je stosunków prawnych w drodze dwustronnych lub wielostronnych oświadczeń woli. Określa się ją również jako stworzoną przez normy prawa dla podmiotów cywilnoprawnych z możliwością (kompetencją) ustanawiania, uchylania i zmieniania ich obowiązków (i skorelowanych z nimi uprawnień), czyli tworzenia, zmieniania i znoszenia stosunków zobowiązaniowych w drodze dokonywanych wspólnie czynności prawnych – umów. Wskazana zasada swobody umów jest pochodną konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej (tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 października 2006 r., II CSK 117/2006, LEX nr 332959). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, iż zasada swobody umów oznacza, że podmioty zawierające umowę mają pełną swobodę co do tego, czy chcą zawiązać między sobą stosunek obligacyjny, a więc, czy zobowiązanie umowne w ogóle powstanie, mają swobodę wyboru kontrahenta, mogą ukształtować treść umowy według swego uznania, a tym samym powołać do życia taki stosunek zobowiązaniowy, jaki odpowiada ich interesom, a ponadto, że prawnie skuteczne jest samo porozumienie stron, niewymagające w zasadzie szczególnej formy, chyba że wymóg taki wynika z ustawy (uchwała pełnego składu SN z dnia 28 kwietnia 1995 r., III CZP 166/94, OSNC 1995, nr 10, poz. 135, Prok. i Pr.-wkł. 1995, nr 11-12, s. 31, Wokanda 1995, nr 11, s. 1).

Spółka cywilna jest przede wszystkim stosunkiem prawnym, powstałym na podstawie umowy, której istotę zawiera się w art. 860 § 1 k.c. stanowiący, iż strony (wspólnicy) zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego w sposób oznaczony, w szczególności przez wniesienie wkładów. „Wspólny cel” stron tej umowy stanowi jeden z elementów przedmiotowo istotnych i koniecznych spółki oraz podstawowe kryterium delimitacyjne stosunku spółki od innych, podobnych instytucji prawnych. Pod pojęciem wniesienia wkładów w doktrynie przyjmuje się:

  • własność rzeczy (stosując w tym zakresie odpowiednie przepisy dotyczące umowy sprzedaży),
  • używanie rzeczy (vide: przepisy określające umowę najmu),
  • wniesienie wkładów pieniężnych, co niekoniecznie jest tożsame z przeniesieniem własności,
  • świadczenie usług na rzecz spółki.

Akceptacja spółki cywilnej jako podmiotu gospodarczego nie może przesłonić istoty jej funkcjonowania, jaką jest określony przez wspólników stosunek zobowiązaniowy odznaczający się równouprawnieniem stron umowy mającej na celu realizację wspólnego zamierzenia. Nie ulega wątpliwości, iż umowa spółki cywilnej jest umową opierającą się na zaufaniu, chociażby ze względu na szeroko zakrojone uprawnienia, które posiada każdy z przystępujących do umowy z momentem jej zawarcia. W obecnym brzmieniu Kodeksu cywilnego przyjmuje się możliwość wystąpienia wspólnika spółki w następujących przypadkach:

  • wypowiedzenie udziału przez wierzyciela osobistego wspólnika na warunkach określonych w art. 870 k.c.;
  • wypowiedzenie udziału przez wspólnika na 3 miesiące przed upływem roku obrachunkowego, o ile spółka była zawiązana na czas nieokreślony (art. 869 § 1 k.c.);
  • wypowiedzenie udziału przez wspólnika bez zachowania 3 miesięcznego terminu ale “z ważnych powodów”, nawet jeżeli spółka została zawarta na czas nieokreślony (art. 869 § 2 k.c.).

Uregulowanie spółki cywilnej w jednym z tytułów księgi III Kodeksu cywilnego dotyczącej zobowiązań w pewnym stopniu przesądza już o jej charakterze. Spółka cywilna bowiem, w przeciwieństwie do spółek prawa handlowego, nie jest odrębnym podmiotem prawa, lecz umową zobowiązaniową – w związku z czym stosuje się do niej przepisy Kodeksu cywilnego dot. prawa zobowiązań, w tym też zasadę swobody umów wyrażoną w art. 3531 k.c. Za wspólników uważa się strony umowy określonej w art. 860 k.c. W związku ze szczególnym charakterem spółki cywilnej to właśnie wspólnicy ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania związane z prowadzeniem spółki. Odpowiedzialność ta określana jest jako:

  • odpowiedzialność solidarna – każdy wspólnik odpowiada za całość długu, a spełnienie świadczenia przez jednego ze wspólników zwalnia pozostałych;
  • odpowiedzialność osobista – możliwość podniesienia przez ewentualnego wierzyciela podniesienie roszczenia przeciwko dowolnie wybranemu przez siebie wspólnikowi;
  • odpowiedzialność nieograniczona – nie może zostać w żaden sposób ograniczona wobec wierzycieli, a jej jedynym wyznacznikiem jest wysokość zaciągniętego zobowiązania;
  • odpowiedzialność pierwszorzędna – przymusowe pierwszeństwo zaspokajania się wierzycieli z majątku spółki przed majątkiem wspólników.

Spółka cywilna stanowi na gruncie prawa polskiego podstawową formę współdziałania gospodarczego. Na jej fundamentalny charakter złożyło się kilka przyczyn, z których dla naszych rozważań najistotniejszą jest obowiązek współdziałania wspólników. Byt spółki cywilnej statuuje zasada zaufania. Pomimo tego, że ustawodawca w obecnie obowiązującym kodeksie cywilnym nie wprowadził wprost przepisów, które wyposażałyby wspólników w antidotum na takie zachowanie wspólnika, które powoduje utratę zaufania do niego, to nie sposób przyjąć, mając na uwadze racjonalizm ustawodawcy, by sprzeciwiał się on takiemu ukształtowaniu stosunku spółki cywilnej, które pozwalałoby jej wspólnikom na zmiany w składzie osobowym. Dodanie wskazanych zapisów do umowy spółki jest zgodne z bezwzględnie obowiązującą w polskim systemie prawnym zasadą swobody umów wyrażoną we wskazanym art. 3531 k.c. W związku z czym należy przyjąć, iż wspólnicy mają pełne prawo wykluczyć ze składu osobowego spółki wspólnika nielojalnego, którego celem działania jest tylko i wyłącznie działanie na jej szkodę, a pośrednio ze względu na zasady ukształtowania odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki, także działanie na szkodę pozostałych wspólników w przypadku, w którym w umowie spółki cywilnej znalazł się konkretny zapis, dający wspólnikom uprawnienie do podjęcia uchwały w przedmiocie wykluczenia z jej składu osobowego wspólnika ze względu na wskazane w umowie przyczyny (np. nielojalne działanie lub działanie na szkodę spółki).

Mając na uwadze przywołaną zasadę swobody umów, nic nie stoi na przeszkodzie, aby pomimo silentium legis przyznać wspólnikom spółki cywilnej możliwość takiego ukształtowania umowy spółki, aby znalazły się w niej zapisy pozwalające na wykluczenie spośród grona wspólników któregokolwiek z nich, w przypadku ziszczenia się wskazanych w umowie spółki okoliczności. Przyznanie takich uprawnień wspólnikom daje im realny wpływ na kształt relacji prawno-ekonomicznych w spółce. Dzięki wprowadzeniu do umowy spółki zapisów pozwalających na wykluczenie nielojalnych wspólników, istnieje prawne narzędzie do postępowania z nielojalnym, działającym na szkodę spółki wspólnikiem. Tym bardziej, że odmówienie wspólnikom prawa do takiego ukształtowania umowy spółki, zgodnie z obowiązującą zasadą swobody umów, doprowadziłoby do sytuacji, w której wspólnicy nie mieliby możliwości zachowania bytu spółki, bez skazania jej na unicestwienie w przypadku takiego postępowania wspólnika, jakie miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Takie rozwiązanie stałoby w jawnej sprzeczności z zamierzeniami ustawodawcy, który w każdym przypadku stoi na straży bytu prawnego spółki, pomimo występujących w niej perturbacji personalnych. Ze względu na osobisty charakter więzi, która powinna łączyć wspólników, oraz ich obowiązek realizacji wspólnego celu gospodarczego, konieczność wykluczenia wspólnika nielojalnego (niestarannego) w praktyce ma bardzo wielkie znaczenie. Pomimo braku zapisów ustawowych regulujących przedmiotową kwestię, nie ulega wątpliwości, iż ustawodawca zezwolił na takie ukształtowanie umowy spółki cywilnej, które pozwala na wykluczenie z jej składu w konkretnej sytuacji nielojalnego wspólnika. Zasada trwałości i niezmienności składu osobowego nie stanowi celu, lecz jedynie środek ku temu, aby spółka cywilna efektywnie funkcjonowała, a w przypadku zakłóceń – aby wspólnicy wyrażający wolę współpracy byli w stanie obronić to, co sami stworzyli. Wspólnicy spółki cywilnej mają zatem prawo ukształtować umowę spółki w sposób, który nie jest sprzeczny z ustawą, dokonując pewnych modyfikacji lub uzupełnień, kreując w ten sposób bardziej odpowiedni dla nich instrument prawny, mający na celu zrealizowanie celu wskazanego w art. 860 § 1 k.c.

Mateusz Sieniewicz, adwokat

Charakter rady nadzorczej spółki akcyjnej.

Charakter rady nadzorczej spółki akcyjnej.

W polskim Kodeksie spółek handlowych (dalej: ksh) przyjęto zasadę, zgodnie z którą rozstrzygnięcia rady nadzorczej to decyzje grupowe, w których decydentem jest rada nadzorcza jako całość. Organem spółki zgodnie z treścią art. 390 §1 ksh nie są bowiem poszczególni jej członkowie, lecz rada, której przysługują ustawowe kompetencje w zakresie nadzoru i kontroli. Należy podkreślić, iż to rada nadzorcza – jako całość wykonuje zadania nałożone na nią przez ustawę lub statut. Natura podejmowanych przez radę decyzji powoduje, że jej uchwały obligują wszystkich funkcjonariuszy organu, włączając w to nie tylko tych, którzy głosowali za danym rozstrzygnięciem, ale też tych, którzy głosowali przeciw, wstrzymali się od głosu lub zachowali się w sposób bierny, nie biorąc udziału w danym głosowaniu.

Zgodnie z treścią przepisu art. 390 § 1 k.s.h. (Rada nadzorcza wykonuje swoje obowiązki kolegialnie, może jednak delegować swoich członków do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych), zasadą jest, iż rada nadzorcza wykonuje swoje obowiązku kolegialne. Statut spółki akcyjnej nie może od tej zasady odstąpić ani jej ograniczyć – przepis ten ma charakter bezwzględnie obowiązujący. W spółce akcyjnej kompetencje zarówno nadzorcze, jak i kontrolne, są przypisane organowi, nie zaś poszczególnym jego funkcjonariuszom. Rada może jednak delegować swoich członków do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych. Rada (jako całość) powinna w takim przypadku określić zakres dozwolonej delegacji, gdyż nadzorcy mogą zajmować się jedynie obszarem czynności wskazanym w uchwale. Jest bowiem bezsporne, że zastosowanie środka nadzorczego wymaga podjęcia uchwały, do czego delegowane osoby nie są upoważnione, jako że rada nadzorcza nie może przenieść swych kompetencji, choćby w oznaczonym zakresie, na poszczególnych członków. Należy wskazać, iż delegacja, o której mowa w art. 390 § 1 k.s.h., może obejmować jedynie konkretne czynności i co do zasady powinna być ograniczona czasowo. Delegowanie członka rady nadzorczej do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych nie jest jednakże tożsame z cesją tych uprawnień przez radę na rzecz danego członka czy członków rady nadzorczej. Delegacja ma bowiem charakter podmiotowy, a nie przedmiotowy, a jej sens sprowadza się do wskazania jednego lub więcej członków rady nadzorczej, którzy korzystają z uprawnień właściwych tej radzie.

Należy wskazać, iż uprawnienie do stałego indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych zostało wyraźnie zarezerwowane wyłącznie dla członków rady nadzorczej wybranych w trybie głosowania grupami i dodatkowo delegowanych na podstawie przepisów art. 390 § 2 k.s.h. Powyższe stanowisko znajduje swoje odzwierciedlenie wyroku Sadu Najwyższego z dnia 27 listopada 2003 r. (sygn. akt IV CK 218/02 Pr. Bankowe 2004/9/22, Biul. SN 2004/4/11), w którym to wyroku Sąd Najwyższy wskazał, iż rada nadzorcza co do zasady działa jako organ kolegialny, natomiast wyjątkowo może delegować swoich członków do pełnienia w sposób samodzielny „określonych czynności nadzorczych”. Taki wyjątek od reguły należy, oczywiście, interpretować w sposób ścisły. W omawianym przepisie wyraźnie zatem ograniczono zasięg przedmiotowy samodzielnej aktywności delegowanego członka rady w zakresie wykonywania funkcji kontrolnych. Aktywność ta mogłaby ograniczać się tylko do określonych (w uchwale rady o delegowaniu) czynności nadzorczych. Delegacja taka nie mogłaby mieć też charakteru stałego, lecz ograniczać się jedynie do pewnego okresu. O potrzebie dokonania omawianego delegowania przemawiać mogą względy natury pragmatycznej lub służące usprawnianiu działalności rady jako organu spółki (np. powierzenie określonych czynności nadzorczych członkowi najbardziej kompetentnemu). Rada nadzorcza nie mogłaby delegować swoich członków do stałego, indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych nawet wówczas, gdyby z takiej możliwości nie skorzystały grupy akcjonariuszy (art. 390 § 2 k.s.h.).

Jak zostało wskazane, co do zasady członkowie rady nadzorczej działają kolegialnie, w określonych zaś okolicznościach mogą podejmować pewne czynności kontrolne samodzielnie. Nie wyczerpuje to jednak katalogu dozwolonych sposobów wykonywania przez członków rady powierzonych im funkcji. Należy bowiem mieć na względzie, że nadzorcy mogą być także zrzeszeni w mniejsze, będące częścią rady grupy zespoły lub komisje. Kodeks spółek handlowych nie reguluje działalności wyżej wymienionych gremiów, stąd też ich umocowanie do funkcjonowania powinno wynikać z innych ustaw, statutu spółki lub regulaminu rady. Zgodnie z zapisami statutu spółki akcyjnej lub regulaminu rady nadzorczej dozwolone może być tworzenie zespołów składających się z członków rady nadzorczej, które to zespołu powoływane są uchwałą rady. Co jednakże wymaga podkreślenia wskazane „zespoły” nie ograniczają swobody decyzyjnej rady, nie mają prawa działania za spółkę, ani reprezentowania rady wobec innych organów czy podmiotów. Zadania wykonywane przez członków rady nadzorczej zrzeszonych w zespoły mają charakter analityczny, przygotowawczy i opiniodawczy. Ostateczną decyzję podejmuje będąca właściwym decydentem rada (podejmując stosowną uchwałę).

Kolegialność działania rady nadzorczej oznacza, iż zarząd obowiązany jest poddać się nadzorowi sprawowanemu przez radę, a nie jej członków. Wszelkie zatem informacje zarząd powinien przekazywać wszystkim członkom rady nadzorczej. Skoro rada nadzorcza działa kolegialnie, to i jej nadzór jest sprawowany kolegialnie. Wszyscy członkowie rady nadzorczej powinni posiadać taką samą wiedzę i otrzymywać takie same informacje. Jeżeli zatem np. o jakąś informację zwróci się do zarządu jeden członek rady nadzorczej, to od oceny zarządu zależy, czy udzieli on odpowiedzi czy też zwróci się do przewodniczącego rady nadzorczej o wyjaśnienie, czy pytanie takie ma traktować jako pytanie rady nadzorczej. Jeżeli jednak uznać, że należy udzielić odpowiedzi bez zwracania się do rady, to odpowiedź taka powinna być wraz z pytaniem przekazana wszystkim członkom rady nadzorczej w tym samym czasie. Wszyscy członkowie rady nadzorczej mają bowiem w tym zakresie takie same prawa i obowiązki, jeśli nie zostali delegowani do samodzielnego nadzoru.

Mateusz Sieniewicz, adwokat

Tryb oraz przesłanki zaskarżania uchwał organów spółki kapitałowej.

Tryb oraz przesłanki zaskarżania uchwał zarządu, rady nadzorczej i komisji rewizyjnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz uchwały zarządu i rady nadzorczej spółki akcyjnej.

Przepisy kodeksu spółek handlowych nie zawierają specjalnej i samodzielnej regulacji zaskarżania uchwał innych organów spółek kapitałowych, poza zgromadzeniem wspólników i walnym zgromadzeniem. Tymczasem uchwały także tych wskazanych powyżej organów spółek kapitałowych mają częstokroć doniosłe znaczenie dla ochrony wspólników i bezpieczeństwa obrotu. Wobec powyższych okoliczności zarówno doktryna jak i praktyka dostrzegła konieczność wykorzystania właściwych instrumentów prawnych, pozwalających na eliminację uchwał zarządów oraz rad nadzorczych spółek kapitałowych z obrotu prawnego, w razie ich sprzeczności z ustawą. Ze względu na to, że ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie w kodeksie spółek handlowych szczególnego reżimu zaskarżania uchwał wszystkich organów spółek handlowych tworząc w kodeksie spółek handlowych taki odrębny reżim tylko dla potrzeb zaskarżania uchwał zgromadzeń wspólników (walnych zgromadzeń), to taki stan musi skutkować, nawet niezależnie od obowiązku zastosowania normy art. 2 k.s.h. (W sprawach określonych w art. 1 § 1 nieuregulowanych w ustawie stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Jeżeli wymaga tego właściwość (natura) stosunku prawnego spółki handlowej, przepisy Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio), zastosowaniem ogólnych zasad prawa cywilnego, w tym zastosowaniem art. 58 k.c. do oceny sprzeczności z ustawą uchwał tych organów, których prawnego reżimu kontroli ich ważności nie przewidziano expressis verbis w przepisach kodeksu spółek handlowych. Jak przyjął Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r. (sygn. akt III CZP 13/13) uchwały zarządu, rady nadzorczej i komisji rewizyjnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz uchwały zarządu i rady nadzorczej spółki akcyjnej podlegają zaskarżeniu w drodze powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c. w związku z art. 58 k.c.).

W uzasadnieniu cytowanego wyroku Sąd Najwyższy wskazał, iż sama możliwość i podstawy zaskarżania w drodze powództwa do sądu uchwał innych organów spółek kapitałowych aniżeli zgromadzeń wspólników i walnych zgromadzeń były źródłem kontrowersji spowodowanych brakiem w kodeksie spółek handlowych przepisów wprost regulujących tę materię. Jednocześnie Sąd Najwyższy wskazał, iż bezspornym jest fakt, iż uchwały organów spółek kapitałowych (zarząd, rada nadzorcza, komisja rewizyjna) mają często doniosłe znaczenie dla ochrony wspólników i bezpieczeństwa obrotu, dlatego w razie ich sprzeczności z ustawą powstaje potrzeba wykorzystania właściwych instrumentów prawnych pozwalających na eliminację także takich uchwał z obrotu prawnego. Sąd Najwyższy przesądził, iż właściwym trybem do zaskarżenia uchwały zarządu, rady nadzorczej i komisji rewizyjnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz uchwały zarządu i rady nadzorczej spółki akcyjnej jest powództwo z art. 89 k.p.c. w związku z art. 58 k.c., nie zaś powództwo z art. 249-252 lub art. 422-425 k.s.h.

Mateusz Sieniewicz, adwokat

<a href=’http://www.freepik.com/free-photo/glasses-on-a-office-desktop-with-papers_850656.htm’>Designed by Freepik</a>